Miskant chiński (Miscanthus sinensis) ‚Morning Light’

Według mnie jest jednym z ciekawszych miskantów jakie możemy uprawiać w ogrodzie. Jego cienkie, przewieszające się długie liście tworzą zielono-białą fontannę. Idealnie pasuje do nowoczesnych kompozycji kwiatowych. Idealnie współgra z bylinami kwitnącymi jesienią (rozchodnik okazały, astry krzaczaste, astry gawędka, rudbekie, jeżówki) i nie jest wymagającą trawą ozdobną.

Jak się rozrasta?

Tworzy kępy, dlatego nie jest zaborczą trawą i nie rozchodzi się po rabacie jak na przykład miskant cukrowy czy olbrzymi. Ma mocne korzenie. U mnie dorasta do około 160 cm, oczywiście jest to wysokość samego poziomu liści. Z kwiatostanami może być wyższy, chociaż rzadko je wytwarza. Bardzo podoba mi się to, że u dołu jest wąziutki i dopiero od połowy wysokości jego liście rozkładają się w szeroki pióropusz. Liście są ostre, zielone w środku z białymi, cienkimi marginesami na zewnątrz. Liście są ząbkowane, ostre.

Wymagania pielęgnacyjne.

Raz a dobrze posadzony nie potrzebuje wiele uwagi. Jeżeli mamy słoneczną rabatę to jest to idealne miejsce dla tego miskanta. Na takim stanowisku będzie się rozrastał bardzo szybko. Trzy sezony i mamy wtedy już wysoką na 150 cm roślinę. Aby uzyskać tak bujną trawę, musimy również zapewnić miskantowi ‘Morning Light’ wilgotną, piaszczysto-gliniastą glebę. W zbyt suchej będzie się męczył i nie ukaże w pełni swoich możliwości. Gdy mamy żyzną i zasobną glebę nie potrzeba go nawozić. Bynajmniej ja zawsze wiosną, gdy ukażą się pierwsze liście stosuję nawóz z większą zawartością azotu. Potem w sierpniu stosuję dwie dawki w odstępie 3 tygodniowym nawozu dla roślin kwitnących (może być nawóz jesienny, dla borówek). Zawierają one dużo potasu i fosforu wspomagającego wybarwienie i lepsze zimowanie części podziemnej. W czasie długotrwałych suszy trzeba go podlać raz a porządnie.

Czy boi się zimy?

Otóż w pierwszym roku lepiej okryć korzenie naszego miskanta kopczykiem z grubej kory. Uchroni to młodą roślinę przez przemarznięciem. Liście natomiast należy związać u dołu i góry. Wiążemy dlatego, by uchronić wnętrze kępy przez śniegiem i mrozem. Jeżeli mamy kilkuletnie okazy i nie podobają się nam takie wiązane snopki lub lubimy ‘rozczochrane trawiaste rabaty’ oprószone śniegiem, możemy tego nie robić. Ja natomiast wolę wiązać trawy bo jak zauważyłem takie szybciej potem ‘ruszają’ wiosną.

Od strony projektowania.

Miskant chiński ‘Morning Light’ idealnie pasuje do lekkich i zwiewnych trawiastych rabat. Warto go komponować z miskantami o podobnych rozmiarach np. odmiana ‘Yakushima Dwarf’ albo mniejszymi ‘Gold Bar’. Ładnie komponuje się też z bylinami ozdobnymi, dzięki lekkiemu wyglądowi.

DSC05764

DSC07819

 DSC08920