Miskanty w ogrodzie

Miskanty są jednymi z najpiękniejszych traw ozdobnych jakie możemy uprawiać w naszych ogrodach. Odmian jest bardzo dużo, lecz wiele z nich niestety nie spotkamy w polskich szkółkach. Za to w Stanach Zjednoczonych jest dostępnych tyle odmian, że moglibyśmy z nich zaprojektować cały ogród. Różnorodność jest ogromna. Od liliputów jakim jest na przykład miskant chiński ‚Gold Bar’, poprzez olbrzymy jakim jest miskant olbrzymi dorastający w naszych warunkach do 4 metrów. Dodatkowymi atutami miskantów jest zabarwienie liści i ich wygląd. Jedne mają wąskie liście (Miskant chiński ‚Morning Light’ inne szerokie i ostre w dotyku (Miskant chiński ‚David’ lub miskant olbrzymi a wiele innych ma biało obrzeżone liście (Miskant chiński ‚Variegatus’). Ostatnio dużym powodzeniem cieszą się miskanty z białymi- lekko żółtawymi poprzecznymi paskami na liściach, np. miskant chiński ‚Zebrinus’, ‚Loepard’ lub ‚Gold Bar’.

Kolejnym atutem tych traw jest przepiękne jesienne kwitnienie, które na pewno spodoba się każdemu miłośnikowi roślin. Jest w tym coś na prawdę magicznego, szum przebarwiających się liści i kwiatostanów. Same kwiatostany mają różnorodną kolorystykę zależną od odmiany. Oczywiście ważny jest też termin kwitnienia. Jedne kwitną wcześnie (Miskant chiński ‚Kleine Fontane’), inne zaś w połowie jesieni (Miskant chiński ‚Flamingo’) a miskant chiński ‚Krater’ kwitnie późną jesienią. Czasem może się zdarzyć że jesień jest krótka a zima przyjdzie szybko i gwałtownie więc późno kwitnące odmiany mogą nie zdążyć zakwitnąć. Raz mi się tak zdarzyło, że przyszedł szybko mróz i mój miskant chiński ‚David’ nie zakwitł, mając już prawie otwarte kwiatostany. Niestety wszystko zatrzymał mróz.

Przejdźmy do stanowiska. Otóż miskanty uwielbiają słońce. Na stanowisku nasłonecznionym rosną większe, liście lepiej się wybarwiają a same rośliny oczywiście lepiej kwitną. Sadząc trawy, jesienią oczekujemy ich kwitnienia co jest przepięknym widokiem. Gleba dla większości gatunków i odmian powinna być wilgotna, przepuszczalna i dobrze zdrenowana. Oczywiście na glebach przesychających również sobie poradzą (np. miskant cukrowy), ale nie będą prezentowały się tak jak na glebach wilgotniejszych. Na glebach podmokłych lub w pobliżu oczka wodnego idealnie poradzi sobie miskant olbrzymi. Będą to dla niego tak korzystne warunki, że może mieć pokaźne rozmiary.

Miskanty są roślinami mrozoodpornymi, ale jednoroczne sadzonki lub rośliny nowo posadzone lepiej jest zabezpieczyć małym kopczykiem z kory, który zabezpieczy korzenie przez mrozem. Cześć nadziemną rośliny związujemy w połowie wysokości i na samej górze by do wnętrza karpy korzeniowej nie dostawał się śnieg.

Uschnięte liście miskantów usuwamy dopiero na wiosnę ponieważ ochraniają korzenie przez mrozem. Ścinamy wszystkie liście na wysokości około 5 cm. Duże okazy miskanta chińskiego albo olbrzymiego wymagają użycia piły. Miskant olbrzymi ma pędy twarde jak bambus więc może być przydatna nawet piła spalinowa. Wiosną, gdy miskanty ruszą z wegetacją (zaczną się pokazywać pierwsze zielone liście) można zasilić trawy wieloskładnikowym nawozem. Nie jest to konieczne, ale jak ktoś chce to może (ja tak robię i przynosi to pożądane efekty). Oczywiście nie wolno przesadzać z nawozem bo nasze rośliny staną się wybujałe i będą się pokładać pod koniec sezonu, szczególnie po długotrwałych deszczach. Same rozmnażanie miskantów jest dość proste. Możemy rozmnażać je za pomocą podziału kępy (miskanty chińskie) albo poprzez dzielenie kłączy (miskant cukrowy, miskant olbrzymi). Rozmnażanie z nasion jest trochę nieudolne, gdyż nasiona cechują się krótkim terminem kiełkowania albo są niedojrzałe.  Lepiej więc kupić roślinę w szkółce roślin.

Szkodniki i choroby rzadko atakują miskanty. Prywatnie nie spotkałem się, żeby je coś trapiło a uprawiam już miskanty od 5 lat. Bardziej choroby fizjologiczne mogą występować poprzez złą uprawę.

miskanty w ogrodzie 2

miskanty w ogrodzie 3