Miskant chiński (Miscanthus sinensis) ‚Gold Bar’

Miskant chiński ‘Gold Bar’ jest jednym z najmniejszych miskantów jakie możemy spotkać. Jest liliputem w porównaniu z najpopularniejszymi miskantami (‘Zebrinus’, ‘Kleine Fontaine’, ‘Variegatus’). Mam go u siebie i w okolicach sierpnia ma zaledwie 30 cm. Tworzy małe czuprynki poprzecznie paskowanych liści. Jest trawą rozrastającą się kępowo, nie tworzy rozłogów przez co może być nawet wykorzystywany do sadzenia w donicach. Kwitnie rzadko, podobnie jak jego kuzyn miskant chiński ‘Zebrinus’ lub ‘Zebrinus Strictus’.

Pielęgnacja w sezonie

Jak większość miskantów mały ‘Gold Bar’ kocha słoneczne stanowiska i na takich najlepiej rośnie. Liście są lepiej wybarwione i mają widoczniejszy żółtawy rysunek liści. Jedna sztukę tego miskanta mam w półcieniu i rośnie wolniej niż ten rosnący w pełnym słońcu. Zadowala się wilgotną glebą, gliniasto-piaszczystą. Z jakością gleby nie należy przesadzać ani z nadmiarem nawozu azotowego ponieważ zaczną lekko zanikać nam paski na liściach. W czasie długotrwałych suszy musimy podlać naszego miskanta raz a porządnie. Miskanty jak mają stale wilgotną glebę od razu lepiej rosną.

Co robić, gdy wiosną nasz miskant nie ma pasków?

Może się zdarzyć że wiosną, pierwsze liście miskanta ‘Gold Bar’ wyrastają zielone. Nie należy wpadać w panikę. Czasem tak się dzieję. Ale, po kilku tygodniach wszystko powraca do normy. Liście zaczynają później wyrastać paskowane w ciągu sezonu wegetacyjnego.

Zabiegi pielęgnacyjne jesienią

Gdy nadchodzą mrozy liście warto związać sznurkiem u podstawy a korzenie można obsypać dodatkowo porcją kory przeciwko przemarzaniu. Lepiej unikać sadzenia miskanta chińskiego ‘Gold Bar’ późną jesienią, gdyż roślina może się nie przyjąć i przemarznąć. Jeżeli już posadzimy trawę jesienią z różnych przyczyn postarajmy się obsypać roślinę wokół korzeni korą, torfem lub kompostem co uchroni część podziemną przez mrozem.